Psychoterapeutyczne pytanie „Co czujesz?”


Gdy ludzie wracają z parodniowych treningów interpersonalnych, w rodzaju Grupy Otwarcia przy Laboratorium Psychoedukacji, zasypują bliskich (a często nawet i dalszych) wszelkimi odmianami pytania „Co czujesz?”. Słyszeli to pytanie zadawane po wielokroć w czasie tej krótkiej formy terapeutycznej, i odkryli, jak wielkie niesie ze sobą znaczenie, a także to, jak bardzo dotychczas brakowało im tego, by przyjrzeć się, co właściwie przeżywają.

O psychoterapii często mówi się, że nie polega na ocenianiu. To ogólnikowe stwierdzenie może wzbudzać różnego rodzaju polemikę – przecież psychoterapeuta, jak wszyscy, posiada jakiś system wartości i zapewne jest przekonany o „lepszości” pewnych rozwiązań ponad innymi. Jednak rzeczywiście nie oceniamy w terapii o tyle, że do pytania o wartość konkretnych zachowań, wyborów, identyfikacji dodajemy pytanie, pod wpływem jakich uczuć człowiek decyduje się tak właśnie żyć swoje życie. Kim się czuję, jak siebie czuję, kiedy odnoszę się do zjawisk na zewnątrz mnie, a także tych wewnątrz (nie mam na myśli np. problemów z trawieniem, ale dokonywania wyborów, wskazywania sobie, że coś muszę, a czegoś mi nie wolno, odnoszenia się do doświadczania trudności)?

Terapeuci trafiają na ograniczenia językowe dotyczące wyrażania udziału aspektów emocjonalnych w naszym byciu. Uciekają się do tych wszystkich dziwaczności w rodzaju „Co się w tobie zadziało, kiedy…” lub „Z czego robisz to i to?”. Choć niezdarne, takie sformułowania mają przekierować uwagę na konkretny aspekt naszego przeżywania – czyli pomóc nam zobaczyć tylko tyle i aż tyle, co właściwie czujemy w chwili obecnej.

Michał Czernuszczyk

Skuteczność psychoterapii grupowej ostatecznie dowiedziona

Cytat

John Cleese o psychoterapii grupowej

John Cleese o psychoterapii grupowej

John Cleese o swoim udziale w grupie terapeutycznej:

Dziesięć lat temu zacząłem grupową terapię. Zrobiłem to z dwóch powodów. Po pierwsze, co najmniej od dwóch lat miałem objawy bezgorączkowej grupy, której mój doktor nie potrafił wyleczyć. W końcu po trzykrotnych wszechstronnych badaniach powiedział mi, że przyczyna jest najprawdopodobniej psychosomatyczna i poradził, żebym z moimi kłopotami udał się do psychologa, bo może to okaże się skuteczne. Z grubsza w tym samym czasie nasiliły się problemy związane z moim pierwszym małżeństwem i doszedłem do wniosku, że jestem zdezorientowany i nie potrafię uporządkować ich bez pomocy z zewnątrz – właściwie, jak pamiętam, myślałem wówczas, że brakuje mi narzędzi intelektualnych, żeby zrozumieć, co się dzieje. Teraz zdaję sobie sprawę, że brakowało mi również pewnych doświadczeń emocjonalnych, które musiałem zdobyć w grupie, żeby móc rozwiązać nękające nas problemy. Czytaj dalej

Myślisz o udziale w grupie terapeutycznej? – od czego zacząć

Udział w grupie poprzedza się – jak większość form psychoterapii – konsultacjami, czyli spotkaniami wstępnymi, w czasie których można ze specjalistą porozmawiać, po co i dlaczego chce się podjąć psychoterapię, a także sprawdzić, czy ta forma pomocy wydaje się optymalna. Czytaj dalej

Psychoterapia grupowa – dlaczego warto

Większość naszych trudności emocjonalnych odnosi się do kontaktu z drugim człowiekiem. Takie zdanie jest prawdziwe w świetle teorii wywodzących się z psychoanalizy i myślenia w kategoriach nieświadomych sił, które nami powodują – czyli w świetle myślenia psychodynamicznego. Źródłem naszych trudności, jak i – szerzej – tego, że posiadamy charakter i jesteśmy różni od innych ludzi, jest więc to, że podstawowym dążeniem człowieka jest dążenie do relacji oraz fakt, że takie dążenie trafia na przeszkody w postaci mniej lub bardziej niewystarczająco dobrej opieki ze strony środowiska – czyli ze strony rodziców/opiekunów. Grupa terapeutyczna stanowi taki byt, w którym możemy w szczególnie intensywny, bo bezpośredni i otwarty sposób, doświadczać tego, jak kształtujemy/kształtują się nasze relacje z ludźmi, jaki jest nasz wpływ na te relacje, na ile jesteśmy z nich zadowoleni, a także skąd biorą się niepowodzenia w tworzeniu więzi. Czytaj dalej

Dlaczego lubię pracować z młodzieżą

Umówiliśmy się z Anną Szulc, z którą mam prowadzić grupę terapeutyczną w Ośrodku Regeneracja, że napiszemy parę słów, dlaczego każde z nas lubi pracować z młodzieżą. Przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku, że nie zdecyduję się napisać na ten temat o sobie. Owszem, lubię pracować z młodzieżą, zwłaszcza w formie grupowej. Mam dobre wspomnienia z tego typu pracy z Mazowieckiego Centrum Neuropsychiatrii i Rehabilitacji w Zagórzu. Jest inny powód. Czytaj dalej

Kronika wypadków miłosnych, czyli po co młodym ludziom grupa terapeutyczna

…podsunął nagle Wiciowi przed nos to swoje zawiniątko.
— Chcesz, paniczu? Chcesz, to masz.
Wicio odsunął się ze wstrętem.
— Na co mi to, nie chcę.
— A nie jesteś ciekaw, co tam w środku? Czytaj dalej

Kiedy NIE warto korzystać z psychoterapii grupowej

Odpowiedź, jakiej na tytułowe pytanie mogliby udzielić niektórzy psychoterapeuci grupowi, np. Irvin Yalom, brzmi: psychoterapia grupowa jest skuteczną formą pomocy przy wszelkich trudnościach psychicznych, jeśli tylko wystarczająco uważnie wybierać konkretną grupę. Czytaj dalej