Milczący, współczujący i zaangażowany słuchacz


Nie mogłem sobie przypomnieć, z czym kojarzy mi się cytat z książki Nancy McWilliams zamieszczony przez Karolinę. Ale w końcu odkryłem. Karen Maroda tak pisze o „po prostu siedzeniu” z perspektywy terapeuty:

Nie przestaje mnie zdumiewać, jak wielką ulgę przynosi klientom samo mówienie. Terapeuci mogą czuć, że nie robią nic, siedząc w milczeniu i pozwalając, aby ich twarz wyrażała naturalne reakcje emocjonalne na usłyszane treści. Gdyby się jednak zastanowić, jak rzadko taka sytuacja występuje poza gabinetem, łatwiej byłoby zrozumieć, jak bardzo jest ona cenna dla cierpiącego klienta. Kiedy opowiadamy o problemie przyjacielowi lub członkowi rodziny, zazwyczaj spotykamy się z ich szybką reakcją: „O tak! Mnie też przydarzyło się coś podobnego”. Następnie słuchacz przerywa naszą wypowiedź i zaczyna swoją. Milczący, współczujący i zaangażowany słuchacz należy do rzadkości, a właśnie taki będzie należycie doceniony przez osobę potrzebującą terapii.

Cytat pochodzi z książki Karen Marody Techniki terapii psychodynamicznej. Praca nad emocjami w relacji terapeutycznej w tłumaczeniu Joanny Gołąb, a wydanej w 2014 r. przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Maroda pisze także:

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez terapeutów jest założenie, że powinni więcej mówić.

Bardzo mi się te myśli Marody podobają.

Michał Czernuszczyk

Zbrodnia z premedytacją – z innej perspektywy

Żeby podzielić się refleksją nad pewnymi aspektami sztuki Zbrodnia z premedytacją na podstawie opowiadania Witolda Gombrowicza, o której Michał pisał niedawno, przedstawię krótkie streszczenie. Czytaj dalej

Czy psychoterapia jest skuteczna

Karolina pisała już o skuteczności psychoterapii, jednak postanawiam i ja coś napisać, ponieważ trafiłem niedawno na zbiór bardzo ciekawych artykułów na ten temat – artykułów, których autorami są naukowcy, a nie psychoterapeuci praktycy. Podział na badaczy i klinicystów generalnie spostrzegany jest w środowisku psychoterapeutycznym jako szkodliwy, ale dla celu, który mi przyświeca, akurat jest bardzo wygodny. Mianowicie myślę, że weryfikacja skuteczności psychoterapii przez osoby nie zajmujące się nią zawodowo sprawia wrażenie wiarogodniejszego i obiektywniejszego miernika, a co za tym idzie może stanowić silniejszą zachętę dla osób, które myślą o podjęciu własnej terapii. Czytaj dalej

Po czym poznać kompetentnego psychoterapeutę

Obecnie w Polsce sytuacja prawna osób zajmujących się zawodowo psychoterapią jest niejasna. Ponieważ nie ma ustawy o zawodzie psychoterapeuty, praktycznie każdy może twierdzić, że jest psychoterapeutą, i będzie to zgodne z prawem. To sprawia, że także pacjenci mogą mieć kłopot w rozpoznaniu, którzy terapeuci są kompetentni.

W tej sytuacji warto się oprzeć na certyfikatach wydawanych przez niezależne instytucje, które nie zajmują się szkoleniem terapeutów, lecz rekomendowaniem ich na postawie potwierdzonych kompetencji. Czytaj dalej

Jak długo trwa psychoterapia

Do tego zagadnienia można podejść stosując prosty podział:

  • Psychoterapia krótkoterminowa – trwa określoną na początku ilość spotkań (najczęściej między dwanaście, a szesnaście).
  • Psychoterapia długoterminowa – czas jej trwania nie jest określony na początku i jest liczony raczej w latach niż w miesiącach. Czytaj dalej

Jak długo trwa psychoterapia

Wydawałoby się, że powinna istnieć jakaś względnie konkretna odpowiedź na to pytanie. Człowiek, który podejmuje psychoterapię albo jest w trakcie psychoterapii, może chcieć wiedzieć, jak długo będzie trwało leczenie. Może sądzić, że da się to opisać tak, jak daje się – wręcz jest to wskazane – ustalić porcję lekarstwa, jaką należy zażywać. Także ze względów ekonomicznych użyteczne byłoby wiedzieć, z jakimi wydatkami trzeba się liczyć, gdy podejmuje się terapię. A jednak sprawa okazuje się nieco bardziej skomplikowana. Czytaj dalej

Dobry psychoterapeuta to jaki psychoterapeuta

Jak już pisałem, bardzo szczególna sytuacja prawna w Polsce dotycząca uprawiania psychoterapii sprawia, że na poziomie formalnym nie ma żadnych wymogów stawianych komuś, kto ma ochotę nazwać się psychoterapeutą. Stąd ktoś, kto chciałby podjąć psychoterapię, narażony jest na niebezpieczeństwo kontaktu z osobami zupełnie nieprofesjonalnymi, oferującymi coś, co wyłącznie w ich mniemaniu można nazwać psychoterapią, a co w praktyce może okazać się nie tylko nie pomocne, ale wręcz szkodliwe.

Czytaj dalej