Skuteczność psychoterapii grupowej ostatecznie dowiedziona

Cytat


John Cleese o psychoterapii grupowej

John Cleese o psychoterapii grupowej

John Cleese o swoim udziale w grupie terapeutycznej:

Dziesięć lat temu zacząłem grupową terapię. Zrobiłem to z dwóch powodów. Po pierwsze, co najmniej od dwóch lat miałem objawy bezgorączkowej grupy, której mój doktor nie potrafił wyleczyć. W końcu po trzykrotnych wszechstronnych badaniach powiedział mi, że przyczyna jest najprawdopodobniej psychosomatyczna i poradził, żebym z moimi kłopotami udał się do psychologa, bo może to okaże się skuteczne. Z grubsza w tym samym czasie nasiliły się problemy związane z moim pierwszym małżeństwem i doszedłem do wniosku, że jestem zdezorientowany i nie potrafię uporządkować ich bez pomocy z zewnątrz – właściwie, jak pamiętam, myślałem wówczas, że brakuje mi narzędzi intelektualnych, żeby zrozumieć, co się dzieje. Teraz zdaję sobie sprawę, że brakowało mi również pewnych doświadczeń emocjonalnych, które musiałem zdobyć w grupie, żeby móc rozwiązać nękające nas problemy. Czytaj dalej

Grupa pracy z ciałem Michaela Randolpha

Po raz kolejny (siódmy?, dziesiąty?) tłumaczyłem/współprowadziłem pięciodniową grupę pracy z ciałem, którą prowadził Michael Randolph, a którą zorganizowało Laboratorium Psychoedukacji. Fantastyczne doświadczenie, bardzo godne polecenia osobom zainteresowanym pogłębieniem samoświadomości – i nie mam tu na myśli doświadczenia bycia tłumaczem, ale oczywiście uczestnikiem grupy.

Organizacyjnie rzecz przedstawia się następująco: grupa odbywa się w jakimś ośrodku podmiejskim, tym razem była to Kuklówka. Organizatorzy zachęcają, by przez te pięć dni nie opuszczać ośrodka (w znaczeniu, nie jechać do Warszawy) i ograniczyć korzystanie z telefonów i komputerów. Na początku omawiane są też zasady dyskrecji, obecności i niezmieniania sztucznie świadomości (chodzi o niezażywanie leków i niespożywanie substancji psychoaktywnych). Czytaj dalej

Ambiwalencja wobec psychoterapii

Ambiwalencja w psychoterapii

Ambiwalencja w psychoterapii

Chciałbym opisać fragment filmowego zobrazowania psychoterapii. Elliot, bohater serialu „Mr. Robot”, to dwudziestokilkuletni programista i haker. Jego relacje z ludźmi są słabe, nieliczne, a jeśli już to asymetryczne, tj. takie, w których Elliot zdobywa wiedzę o osobach, które często nie są świadome faktu, że ktoś się nimi interesuje.

Zwróciłem uwagę na ten film, ponieważ wiarygodnie pokazuje ambiwalencję, jakiej czasami pacjenci doznają wobec psychoterapii. Czytaj dalej