Proszę spamować z sensem


Hm. Zastanawiam się, kto może być autorem komentarza, jaki niedawno pojawił się na niniejszym blogu:

Komentarz na blog-o-psychoterapii.pl

Komentarz na blog-o-psychoterapii.pl

Czytaj dalej

Język opisuje i tworzy

Czy tytuł tego wpisu nie jest zbyt animistyczny? Może „język” nie może niczego opisywać, ponieważ nie jest istotą żywą? Może powinno być „Odzwierciedlająca rzeczywistość i twórcza funkcja języka”? To znów zbyt drętwo i uczenie…

A właśnie miało być o języku i o tym, że nie tylko opisuje rzeczywistość, ale i ją tworzy. Tzn., zgodnie z powyższymi rozterkami, to my przy pomocy języka nie tylko opisujemy, ale i tworzymy rzeczywistość. Z psychoterapeutycznego punktu widzenia to ważne, ponieważ zwłaszcza nasycone emocjonalnie słowa mają szczególne znaczenie i zaczynają żyć własnym życiem. Czytaj dalej

Narcyzm potępiony

Kiedy widzę kolejny wpis fejsbukowy na temat narcyzmu – niech to nawet będzie cytat z McWilliams, którą bardzo cenię – to myślę sobie, że coś z tym pojęciem jest nie tak. Zważywszy na medialną popularność terminu i teksty pod tytułem „Jak żyć z narcyzem” lub podobnym, mamy chyba do czynienia z epidemią. Z drugiej – o dziwo – chory jest zawsze ktoś obok (widać to niezaraźliwe). Właściwie może nie jest to takie dziwne, skoro obraz narcyza jest tak odrażający: samolub, samotnik, niezdolny do przywiązania, przeprosin, żalu, poczucia winy, krzywdzący bliskich i dalszych, przeświadczony o własnej nieomylności, nieczuły… Człowiek z – powiedzmy – osobowością depresyjną to ma przy nim łatwo: co prawda trochę smutny jest i zniechęcony, ale raczej budzi współczucie i chęć pomocy, a nie odrazę.

Nie pozostaje nic innego niż posłać narcyzom walentynkowe pozdrowienia. Może dadzą się lubić? Może nie są tak zupełnie obok nas, ale w nas?

Michał Czernuszczyk

„Kto mnie teraz pokocha”

Whos gonna love me now/Kto mnie teraz pokocha

Whos gonna love me now/Kto mnie teraz pokocha; źródło: http://www.polin.pl/pl/wydarzenie/kto-mnie-teraz-pokocha-rez-tomer-heymann-film?d=0

Piękny film widziałem. „Kto mnie teraz pokocha” w reżyserii Tomera Heymanna i Baraka Heymanna. Z pewnością napiszę, o czym jest ten film, więc jeśli ktoś nie lubi wiedzieć, proszę się najpierw udać do kina (tylko że ten film trudno zobaczyć), a ewentualnie potem przeczytać wpis. Czytaj dalej

Nie zgadzam się na „psychiatryk”

Jakoś nie mogę przejść mimo pewnego wpisu na FB. Nie udostępnię go, bo 1) nie znam się na tych fejsbókowych sprawach i nie wiem, czy nie naraziłbym czyjejś prywatności, 2) nie o to chodzi, kto to udostępnia. Ale kiedy czytam post nawiązujący do artykułu http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ryszard-terlecki-wicemarszalek-i-szef-klubu-parlamentarnego-pis-siedzial-w/5mbewfj?utm_source=Interakcja&utm_medium=Share&utm_campaign=BigShare, nie chcę przemilczeć nadużycia, jakie przez podobne posty jest wspierane. Nadużycie dotyczy wykorzystania pojęcia „psychiatryk” do szkalowania i insynuowania, że ktoś nie nadaje się do piastowania stanowiska, jakie zajmuje. To bez sensu. Budowanie i wspieranie myślenia, w którym „szpital psychiatryczny”, „schizofrenia”, „psychiatra”, „hospitalizacja” nie będą stanowiły obelg i klątw, a funkcjonować będą jako zwykłe i użyteczne słowa, zajmuje lata. Nieoceniony udział w tym mają instytucje w rodzaju Fundacji eFkropka. Natomiast naruszenie języka dzieje się szybko, banalnie, ot tak, przez zaniedbanie – zaniedbanie uważności na to, jakie konsekwencje przyniesie chlapnięcie takim na przykład „psychiatrykiem”… Polityka budzi silne emocje – wiemy to i codziennie tego doświadczamy. Gdy więc do dialogu (?) na ten temat wprowadza się pojęcia z obszaru psychiatrii, z pewnością pojęciom tym nadawane jest silne znaczenie afektywne, na ogół w jakiejś negatywnej konotacji, z którym wprost nie da się polemizować (bo jest insynuacją, a nie jawnym zarzutem). Temat mija, pojawia się inna amunicja, ale osoby, które potrzebują pomocy psychiatry lub ludzie z ich otoczenia, będą pamiętać, że ci, którzy trafią do „psychiatryka”, zawsze będą naznaczeni, a od czasu do czasu trafi się ktoś, kto wytknie im przeszłość i wskaże ją jako uzasadnienie dla ograniczenia ich praw, przywilejów, równego traktowania.

Michał Czernuszczyk

Kładka do życia

Wypisy z artykułu Barbary Pietkiewicz pt. „Kładka do życia” (POLITYKA nr 3059). Niby nic odkrywczego, ale to, co dla jednych jest po prostu smutnym i ważnym tematem, dla innych jest tragedią życiową, a może i powodem, by to życie zakończyć. Wszystkim potrzebującym, ich rodzinom i przyjaciołom przypominam o istnieniu miejsc takich jak Fundacja eFkropka – miejsce, które wspiera osoby po kryzysie psychicznym. Czytaj dalej

Dzieci mafii, dzieci Kościoła

Dwa poruszające artykuły, dotyczące krzywdy dzieci dziejącej się w ramach systemu – mafii i Kościoła:

W obu wypadkach istota problemu wydaje mi się podobna: prawa obowiązujące w instytucji sprawiają, że dzieciom dzieje się krzywda, o której wszyscy wiedzą, ale jej nie zapobiegają, ale przeciwnie – skazują dzieci na dalsze cierpienia. Sprawcy nie tylko nie uznaje się za winnego, ale przedstawia jako obrońcę wartości dominujących dla systemu – tradycji, spójności, hierarchii, zależności. Ciekawe i straszne jest też to, że w obu historiach to mężczyźni są sprawcami przemocy, a ochrona ich autorytetu wydaje się priorytetem. Czytaj dalej

O talk-show w PANI

W grudniowym numerze PANI ukazała się rozmowa ze mną na temat talk-show, w którym matki wybierają żony dla swoich synów. Albo przynajmniej istotnie uczestniczą w wybieraniu.

Najlepiej to nie wypada na zdjęciach poniżej, ale w powiększeniu trochę lepiej.

Michał Czernuszczyk Czytaj dalej

Psychoterapia to nie naprawianie ludzi

Z gazeta.pl, a konkretnie: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,19252537,bohater-malgorzaty-halber-urodzilem-sie-z-niskiej-samooceny.html#TRwknd:

Wiesz na czym polega problem z psychoterapią? Że nie pozwala na istnienie smutku i bezsilności. Taka jest współczesna narracja – idź na terapię, napraw to.

A ja się właśnie nie zgadzam. Terapia nie polega na naprawianiu – przynajmniej nie w tym sensie, by naprawiać kogoś, siebie. Naprawianie siebie oznaczałoby traktowanie się przedmiotowo, doprowadzanie do stanu społecznej użyteczności, poprawności, przydatności.

Psychoterapia to leczenie, a nie naprawianie. Naprawia się coś, leczy – kogoś.

Naprawianie w psychoterapii dotyczy nie korygowania osoby, ale troskliwego zajęcia się emocjonalną raną, cierpieniem, które do terapii sprowadza. Efekt terapii jest nieoczywisty – na szczęście nie wiemy, kim w głębokim sensie jest i kim staje się osoba, która z terapii korzysta. Nie wiemy tego do końca. Jeśli ktoś przestaje stanowić dla nas tajemnicę, czegoś nie widzimy na temat tej osoby i prawdopodobnie traktujemy ją narzędziowo.

Irytuje mnie szerzenie takich płytkich opinii na temat psychoterapii. Przykro mi, jeśli ktoś miał do czynienia z terapeutą, który starał się go naprawić. Takie doświadczenie mogło być bardzo zniechęcające. Wierzę jednak, że profesjonalni terapeuci oferują głębsze rozumienie i towarzyszą w poznawaniu siebie.

Michał Czernuszczyk

Do czytania o narkotykach

Trafiłem na znakomite czasopismo (rocznik?) dotyczące uzależnienia od narkotyków. Chcę je polecić, ponieważ mam wrażenie, że zawarte w nim artykuły są trafne, rzetelne, pisane z poczuciem humoru i w dodatku ludzkim językiem. Pismo nazywa się „magazyn mnb” i posiada stronę, na której można przeczytać poszczególne numery: http://magazynmnb.pl/.

Spośród tekstów, które dotychczas przeczytałem, szczególnie polecam artykuł prof. Jerzego Vetulani „Marihuana, media i ja” . Choć świetny, z pewnością nie jedyny wart przeczytania w „magazynie mnb”.

Michał Czernuszczyk