Nie wiem… Nigdy nie wiem, co napisać, gdy mam ochotę zacytować jakąś prozę czy poezję. Tekst cytowany mówi według mnie sam za siebie. Dlatego właśnie go cytuję.

Całość „Dzienników gwiazdowych” Stanisława Lema mi się podoba. Zwłaszcza te absurdalne kawałki. Ale choć absurdalne, to niepokojąco o życiu. Moim przynajmniej. Na przykład właśnie fragment zaznaczony:
Wczoraj okazało się, że zginęła kartka z zapisanym celem podróży, szkoda, bo lecimy już coś 36 rok.
Niektórzy już dłużej lecą i też im kartka gdzieś się podziała. Czy w ogóle kiedyś była?