O nienawiści


Martwi mnie, ile dokoła jest nienawiści. Ilekroć zaglądam do gazety, widzę przede wszystkim opisy działań podjętych z nienawiści bądź stanowiących reakcję na nienawiść – często także nienawistnych. Martwi mnie to, ponieważ z moich obserwacji wynika, że nienawiść nie prowadzi do niczego twórczego, a jedynie do destrukcji. W dodatku ma tę trudną charakterystykę, że na ogół w przeżyciu nienawidzącego jest zasadna i słuszna. Nie przypominam sobie sytuacji, w której ktoś, kto nienawidzi, powiedziałby, że to tylko skrajny stan emocjonalny, a nie adekwatne uczucie wywołane zewnętrznymi wobec podmiotu zjawiskami. W konsekwencji człowiek, który nienawidzi, może bronić swojej nienawiści i obstawać przy niej.

Właśnie w sprawie nienawiści znalazłem ciekawy kawałek z książki Sudhira Kakara Mad and Divine: Spirit and Psyche in the Modern World (University of Chicago Press, 2009), który poniżej przytaczam. Nie komentuję, tylko życzę ciekawych refleksji.

What I remember most vividly about the dialog [between the author and the Dalai Lama – MCz] is an exchange when the topic of hatred came up. I gave the orthodox psychoanalytic view. There is something wrong with the person if he cannot hate. There is also something wrong if the person cannot stop hating. A mature person should be able to hate but also capable of transcending hatred. ‘No, no!’ the Dalai Lama exclaimed. ‘This is not true of Buddhist psychology.’ He then proceeded to tell the story about his friend, a spiritually advanced lama who was incarcerated in a prison in Tibet and tortured by the Chinese. After many years, the lama managed to escape and reach Dharamsala, the home of the Dalai Lama in India.
‘How was it?’ the Dalai Lama asked his old friend about his long years of imprisonment.
‘Oh, twice it was very bad,’ the lama replied.
‘Were you in danger of losing your life?’ the Dalai Lama expressed his concern.
‘No. Twice I almost hated the Chinese!’

Co według mnie znaczy:

Najżywiej z tej rozmowy [autora z Dalajlamą – MCz] wspominam chwilę, gdy pojawił się temat nienawiści. Przedstawiłem ortodoksyjną wykładnię psychoanalityczną. Niedobrze, gdy człowiek nie jest w stanie nienawidzić. Niedobrze też, gdy nie może przestać nienawidzić. Człowiek dojrzały powinien być w stanie nienawidzić, ale i umieć przekroczyć nienawiść. „Nie, nie!” – krzyknął Dalajlama. „W psychologii buddyjskiej mówi się co innego.” Przytoczył opowieść o swoim przyjacielu, zaawansowanym duchowo lamie, więzionym w Tybecie i torturowanym przez Chińczyków. Lamie udało się po wielu latach uciec i dotrzeć do Dharamsali, domu Dalajlamy w Indiach.
„Jak było?” – Dalajlama spytał przyjaciela o lata spędzone w niewoli.
„Och, dwa razy było naprawdę źle.” – odpowiedział lama.
„Groziło ci, że stracisz życie?” – przejął się Dalajlama.
„Nie. Dwukrotnie niemal znienawidziłem Chińczyków!”

Michał Czernuszczyk

Michał Czernuszczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *